Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Odcinek 7

Ocal mnie, nim utracę wiarę w sens...

:: ::

Odcinek 7

- Ojojoj… A my myśleliśmy, że wolicie chłopców… - usłyszałam znajomy głos. Otworzyłam oczy i zobaczyłam zieloną piżamkę Madzi… Wstałam i ujrzałam bliźniaków Kaulitz…

- A wy… Co wy tu robicie? – pytałam oszołomiona całą sprawą

- A my się pytamy co wyrobicie we dwie w jednym łóżku. – powiedział Bill śmiejąc się

- Jesteśmy lesbijkami. – odpowiedziała Madzia ziewając. Chłopaki wytrzeszczyli na nas gały.

- O hej wam! – przywitała nas Ania wychodząc z łazienki

- Cze… - odpowiedzieli chłopaki dalej zszokowani

- A wam co? – Anka się skrzywiła

- Ale serio? Jesteście lesbijkami? – dopytywał się Tom

- No co ty! – zaśmiałyśmy się. Miałyśmy niezłą polewkę.

- Ale mieliście miny! – mówiła Magda śmiejąc się

- Dobra już! Idźcie się ubierać. Porywamy was. – zarządził Bill

- No to idźcie. Ja pójdę z babcią na miasto. – uznała Ania

- Co? Ty idziesz z nami! Sama z babcią na pewno nie zostaniesz! – wrzasnęłam

- Właśnie! Zresztą Gustav na ciebie czeka na dole… - przekonywał ją Tom

- Co Gustav?! To było tak odrazu! – Ania pobiegła do łazienki i zrobiła się na bóstwo.

- Uuuuu… - chłopaki wydali z siebie wyraz zachwytu, na co Magda walnęła Billa łokciem w bok. Spojrzałam na nią, a ona zaskoczona swoim czynem skrępowana udała się do łazienki. Czyżby oni byli już razem? Ale chyba Magda powiedziałaby mi o tym… Kiedy już wszystkie byłyśmy gotowe, wyszłyśmy z chłopakami.

- A jak weszliście do naszego pokoju? – zapytała Madzia

- Teleportacja... –zadrwił Bill

- Nie no, wasza babcia nas wpuściła. – odpowiedział grzecznie Tom

- Dziękuję za odpowiedź. –powiedziałam szyderczo patrząc na Billa

- Oj Tysiu, nie gniewaj się…- powiedział Bill głaszcząc mnie po głowie, na co walnęłam go z piąchy w brzuch. Zaczęliśmy się śmiać.

- Aaaa! Umieram… Żegnajcie! Ohh… - krzyczał Bill wijąc się po chodniku. Ludzie oglądali się na niego jak na psychola. Dobrze, że w pobliżu nie było żadnych fanek, bo zaraz spanikowane zaczęłyby go reanimować techniką usta-usta… A chyba Madzia nie byłaby wtedy zadowolona…

- Chodź… - powiedział cichoTom ignorując wygłupy swojego brata

- Gdzie? – zapytałam

- Nie wiem… Ale chodź.

- Ej! Czubki! My idziemy. Jakoś się zdzwonimy. – powiadomiłam resztę. Nagle Bill przestał się wydzierać wniebogłosy i wstał. Podszedł do Toma i powiedział mu coś na ucho, na co zaczęli się śmiać, a Tom walnął go w głowę. Złapał mnie za rękę i poszliśmy. Spojrzałam na nasze ręce… Nadal się trzymały… Zmieniłam to. Puściłam dyskretnie rękę Toma. Wyjęłam z plecaka ciemne okulary.

- Gdzie idziemy? – zapytałam po raz drugi

- Ee… Chodźmy do hotelu…Nikogo tam nie ma, więc będziemy mieli spokój.

- No dobra… Niech będzie. – zgodziłam się. Poszliśmy do hotelu. Kiedy Tom otworzył drzwi pokoju, przywitał nas Georg.

- Georg? Co ty tu robisz? Miałeś iść z Jasmin gdzieś!

- Zaraz idę, spokojnie. – uspokajał go Georg i puścił mi oczko. Usiadłam na fotelu. Po 10 minutach Georga już nie było.

- No w końcu – odetchnął Tom

- No to co teraz? – uśmiechnęłam się

- No to może teraz odpowiesz mi na pytanie…

- Na jakie? – serce zaczęło mi szybciej bić

- Na te co ci wczoraj zadałem… - Tom ukucnął przede mną

- Nie mogę ci tego powiedzieć… Bo sama tego nie wiem… Ale chyba… - chciałam dokończyć, ale Tom już mnie całował. Poczułam dreszcz.

- Ja ciebie kocham. – usłyszałam. Spojrzałam na niego zdziwiona. Spuściłam głowę, wstałam i podeszłam do okna. Poczułam ciepło jego ramion. Objął mnie z tyłu. Odwróciłam się i też go przytuliłam. Chyba jednak coś do niego czułam. Przy nim czułam się dowartościowana. Było mi tak ciepło… Pierwszy raz czułam coś do chłopaka… Przez 16 lat byłam sama… Nawet nie próbowałam związków. A nawet nikt nie chciał ze mną być. Teraz kiedy się zmieniłam i zmieniłam swój styl bycia, napatoczył się taki Tom Kaulitz… Nawet nie spodziewałam się, że to właśnie do niego coś poczuję! Zadawałam sobie wtedy jedno pytanie.

- Czy to jest miłość?

Czułam się z nim cudownie, w jego ramionach czułam się bezpieczna, rozmawiałam z nim swobodnie, jak byśmy się znali od urodzenia…

Wyrwałam się z jego objęcia.

- Nie rób tego… Nie rób tego więcej, bo namieszałeś mi w głowie… Milion myśli na sekundę i świadomość, że z tego nic nie będzie… To mnie niszczy… - powiedziałam patrząc mu w oczy

- Czemu nic z tego nie będzie? Skąd masz tą pewność, że to nie wyjdzie? – dopytywał się

- Tom! Ty jesteś sławny, jeździsz na koncerty, wywiady… Fanki mnie rozszarpią jak się dowiedzą…

- A w dupie z fankami! –przerwał mi

- Ale podobno muzyka jest dla ciebie ważniejsza o całej reszty! Jak chcesz wszystko pogodzić?

- Ale z Tobą jest inaczej…

- Wolałam jak ciebie nienawidziłam… - uznałam

- A teraz już mnie nie nienawidzisz? Teraz co do mnie czujesz?

- Tom… Nie pytaj mnie o to…

- Dlaczego? Trudno ci odpowiedzieć, czy nie chcesz mnie zranić? A może się wstydzisz? – podpuszczał mnieTom

- Nie… Kocham cię! –powiedziałam i jak najszybciej próbowałam wyjść z pokoju, ale poczułam uścisk w nadgarstku. A zaraz po tym czułam już tylko bicie serca Toma… Biło tak spokojnie… W przeciwieństwie do mojego. Moje waliło jak szalone. Z miłości, czy możeze strachu? Przed chwilą wyznałam miłość chłopakowi, którym jeszcze niedawno się brzydziłam… Teraz ja zbliżyłam twarz i pocałowałam go.

- A oni przytuleni tak, jakby zaraz miał się ulotnić świat… - usłyszeliśmy za sobą.
...::young-wolf-in-germany::... 18/10/2006 10:08:19 [Powrót] Komentuj :)